Tytuł: Nie chcieli grać w "Pancernych". Dziś nie wyobrażamy sobie serialu bez nich
Autor: Magdalena Polska
Źródło: https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,127222,30932024,nie-chcieli-grac-w-p...
Data publikacji: 27.08.2025
Włodzimierz Press na przesłuchanie przyszedł, "żeby zarobić parę złotych". Marzył o innej roli
Włodzimierz Press w 1965 roku pełen nadziei postanowił ubiegać się o tytułową rolę w ekranizacji powieści Bolesława Prusa, "Faraon". Jerzy Kawalerowicz ostatecznie wybrał Jerzego Zelnika, o czym sam Press dowiedział się dopiero wtedy, gdy już ruszyły zdjęcia. To mocno go rozczarowało i sprawiło, że zaczął mieć poważne wątpliwości.
Wtedy pojawiła się niepowtarzalna okazja, aktor otrzymał bowiem propozycję wzięcia udziału w castingu do serialu "Czterej pancerni i pies". - To było krótko po niepowodzeniu z "Faraonem", kiedy straciłem resztki wiary, że do czegokolwiek się w tym zawodzie nadaję - opowiadał w "Gazecie Wyborczej". Nie miał ochoty na kolejne niepowodzenie, a dyrektor Teatru Ludowego, w którym występował Press, nie chciał go zwolnić na dzień przesłuchania, tłumacząc, że nieobecność aktora popsuje mu cały repertuar. Ostatecznie zgodził się, a Press poszedł, choć zupełnie nie miał na to ochoty.
- Na zdjęcia próbne do "Pancernych" poszedłem, żeby zarobić parę złotych. Nie chciałem w tym grać. Chodziło przecież o serial wojenny, a ja jestem z natury pacyfistą, nigdy nic wspólnego z wojskiem nie miałem. Ale cienko prządłem, więc poszedłem - przyznał. Ostatecznie otrzymał rolę gruzińskiego czołgisty Grigorija Saakaszwilego.

Premiera serialu "Czterej pancerni i pies" / Narodowe Archiwum Cyfrowe
Dlaczego Janusz Gajos na propozycję zagrania w serialu "Czterej pancerni i pies" również nie podskoczył z radości? Dowiecie się z całego artykułu na Kultura.Gazeta.pl.
Brak komentarzy