Próba mikrofonu
PRÓBA MIKROFONU

Rodzina i znajomi mówią, że masz fajny głos. Marzysz o pracy lektora, ale brakuje Ci pewności i doświadczenia? Sprawdź się tutaj! Wykup wizytówkę, poddaj się ocenie odwiedzających, zostaw namiar do siebie. Kto wie, być może wpadniesz komuś w ucho!

Z mikrofonem jestem związany od podstawówki. Tak pół żartem, pół serio, bo już wtedy stawałem przed mikrofonem udając, że relacjonuję wydarzenia piłkarskie. Oczywiście na końcu próbowałem naśladować z reporterską manierą moich idoli ze szklanego ekranu: „dla sportu, Błażej Karczmarczyk”. Później były warsztaty dziennikarskie, a kiedy nadarzyła się okazja, dołączyłem do młodzieżowego OMG Radia w Bydgoszczy, gdzie przez 4 lata prowadziłem autorską audycję "Muzyczny Punkt Widzenia".

Teraz doświadczenie w pracy z mikrofonem zbieram w TVP3 Bydgoszcz, gdzie jestem reporterem, prezenterem oraz lektorem. Użyczam głosu w programie „Spiszmy się, jak na rolników przystało!” w TVP1 i TVP2. Poza telewizją sporadycznie nagrywam audiobooki, spoty i prezentacje. Jestem także konferansjerem.

Praca z mikrofonem wiąże się też z moją drugą pasją - muzyką. Przez kilka lat śpiewałem. Chodziłem na zajęcia z emisji głosu. Teraz chcę więcej czasu poświęcić zawodowi lektora. Będę wdzięczny za każdą uwagę.

 

Próbki audio

00:00/00:00
  1. Próbka nagrania użytkownika 1
  2. Próbka nagrania użytkownika 2
  3. Próbka nagrania użytkownika 3

Oceń próbkę

0 (0 głosów)
Vote up!
Vote down!

Komentarze (1)

2020-10-01 Przemysław Strzałkowski

Bywa, że w "kilku słowach o sobie" ochotnik wylicza swoje dotychczasowe dokonania recytatorskie, radiowe, wokalne, ba - z opisu wynika, że już właściwie głosem pracuje i audiobooka lub niejedną reklamę nagrał.
Człowiek przystępuje zatem do odsłuchiwania próbek z rozbudzonymi oczekiwaniami, a tu: pufff! - pęka bańka mydlana. Bo zarówno interpretacja, jak i emisja / dykcja nijak nie pasują do historii. Tu wada wymowy, tu głos co najmniej nieciekawy, tu "interpretacja" leżąca na łopatkach i świadcząca o braku wyczucia tekstu.

Na szczęście u Pana - co napisane, to pasuje. Cóż powiedzieć? Jest OK. Pan (już) wie i ja wiem, jak się czyta telewizyjne czy radiowe komunikaty. To niby żadna poezja i finezja, ale trza do tego "sznytu". A Pan ten sznyt czuje.
Jeśli mogę coś doradzić (a właściwie uczulić na przyszłość, bo w próbce narracyjnej 1 jest całkiem spoko i na niejedną antenę mogłaby iść tak, jak jest): przy czytaniu dokumentów trzeba się całkiem "odbić" od stylu reporterskiego, dziennikarskiego (czyli np. mniej zawieszek, więcej kropek). Pozdrawiam!

Studio Medianawigator.com

reklama

Agencja MediaNawigator.com

Powered by:

Bank głosów Mikrofonika.net

reklama