Boryszewska Dorota
Wśród jeszcze zimowej aury dołącza do nas Pani Dorota. Konsekwentnie pracuje nad warsztatem, bo "marzenia są po to, by je spełniać". Życzymy, by wraz z nadejściem wiosny przybywało satysfakcji z postępów.


Rodzina i znajomi mówią, że masz fajny głos. Marzysz o pracy lektora, ale brakuje Ci pewności i doświadczenia? Sprawdź się tutaj! Wykup wizytówkę, poddaj się ocenie odwiedzających, zostaw namiar do siebie. Kto wie, być może wpadniesz komuś w ucho!
Wśród jeszcze zimowej aury dołącza do nas Pani Dorota. Konsekwentnie pracuje nad warsztatem, bo "marzenia są po to, by je spełniać". Życzymy, by wraz z nadejściem wiosny przybywało satysfakcji z postępów.
Nazywam się Dorota Boryszewska. Na co dzień mój głos słyszą klienci dużych firm, dla których prowadzę spotkania i prezentacje. To właśnie od nich wielokrotnie słyszałam, że bardzo przyjemnie się mnie słucha.
Moi najwięksi krytycy — czyli moje dzieci — motywują mnie do codziennego czytania bajek. Nie ukrywam, że sprawia mi to ogromną przyjemność, a przy okazji otworzyło mnie na własną improwizację i pozwoliło odkryć nowe możliwości mojego głosu.
Decyzję o rozpoczęciu pracy w zawodzie lektorki podjęłam w połowie ubiegłego roku i od tego czasu konsekwentnie rozwijam swoje umiejętności. Z pokorą patrzę jednak na drogę, która wciąż jest przede mną. W doskonaleniu warsztatu wspiera mnie Łukasz Knopek Konopka, u którego realizuję roczny kurs lektorski i z którym nagrałam swoje demo.
Obecnie chciałabym skupić się na nagrywaniu audiobooków — w tym bajek, a także reklam, szkoleń e-learningowych i prezentacji firmowych. Jednak moim marzeniem jest zabrać dzieci do kina na bajkę, w której usłyszą głos swojej mamy. A ponieważ marzenia są po to, by je spełniać, konsekwentnie pracuję dalej.
Będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię — za każdą serdecznie dziękuję.
Pani Doroto Droga! Włączam i już pierwszy wyraz, w pierwszej próbce leży dykcyjnie. Proszę wybaczyć, że się czepiam, ale taka jest niestety tutaj moja rola. No, ale dobrze. Druga próbka jest przeczytana z większą starannością. Melodia jest poprawna i nawet nie jest bardzo monotonnie. W książkach audio, które chciałaby by Pani nagrywać jest to szalenie ważne, by było dynamicznie, ale oczywiście też z umiarem, by nie przeholować. Słychać, że Łukasz przypilnował. :) Ma Pani dość przyjemną barwę, jednak słychać momentami potknięcia dykcyjne. Do tego lekkie seplenienie na sybilantach. Nie przekreśliłbym Pani w temacie czytania, nie lubię demotywować, ale zachęcam do wizyty u logopedy. Co więcej - warszatów z profesjonalistami nigdy za wiele! Powodzenia i pozdrowienia!