W tym dziale informujemy o wszystkich zmianach w serwisie. Tu znajdziesz najświeższe wieści z rynku, fakty, plotki i donosy. Masz newsa? Organizujesz lub wygrałeś casting? Planujesz ciekawą imprezę? Robisz coś wyjątkowego? Liczymy na Waszą współpracę! Piszcie do nas!
Co dalej z procesem o kradzież głosu przy użyciu AI?
88
Ładowanie...
Views
źródło: materiały własne
2026-01-29
Aktualność
Co dalej z procesem o kradzież głosu przy użyciu AI?
To pierwszy taki proces w Polsce, a za nami pierwsza rozprawa. Nie tylko podsumowujemy dotychczasowe wydarzenia, ale też ujawniamy perspektywy rozwoju sprawy. Trwa walka o prawo Jarosława Łukomskiego do własnego głosu.
Trzeba zaznaczyć, że XXII Wydział Własności Intelektualnej Sądu Okręgowego w Warszawie zareagował na pozew w ekspresowym tempie. Przypomnijmy, że bank głosów Mikrofonika, pełnomocnik Jarosława Łukomskiego, zarzuca spółce JFC Polska wykorzystanie w reklamach głosu znanego lektora bez jego zgody i wiedzy.
Policja rozstawiła barierki, zatem gmach sądu był przygotowany na rozprawę budzącą emocje. Tradycyjnie nie zawiodły media, żywo interesujące się sprawą już od złożenia pozwu. Przybyły liczne ekipy reporterskie.
Ze strony powodowej na pytania Sądu odpowiadali świadkowieTomasz Bartos - prezes Mikrofoniki i przedstawiciel Jarosława Łukomskiego, a także Miłosz Wołkowicz - realizator dźwięku i montażysta nagrań. Sąd interesowała m.in. dokumentacja naruszeń, czyli ile spornych reklam i gdzie opublikowała spółka JFC Polska. Świadkowie stwierdzili, że przed złożeniem pozwu było ze strony Mikrofoniki wiele propozycji ugody, które strona pozwana w całości odrzuciła.
Potwierdzili również, że rozpoznali głos powoda po barwie, a sposób czytania sugeruje użycie AI. Na prośbę Sądu Jarosław Łukomski podczas rozprawy przeczytał kilka fragmentów tekstu swoim „lektorskim” głosem.
Strona pozwana nie powołała świadków, tłumacząc się tym, że pracownik przeszedł udar. Stwierdziła, że nie wie, jak powstały nagrania i nie ma próbek głosów, za pomocą których je stworzono. Dodatkowo zapewniła, że od początku prosiła o polubowne rozwiązanie. Tę wersję podtrzymał w oświadczeniu dla mediów Mirosław Majewski, prezes spółki JFC Polska:
- Naszym zdaniem JFC nie miało nic na swoją obronę - powiedział nam Tomasz Bartos. Poszkodowany Jarosław Łukomski oraz Mikrofonika uznają stanowisko pozwanej firmy za niepoważne i oczekują wskazania źródeł, na podstawie których powstał użyty w reklamach głos.
Kto komu naprawdę proponował polubowne rozwiązanie? - W mojej ocenie warunki ugody były dla pozwanej spółki bardzo atrakcyjne. Pierwszy raz widziałam, by pozywający wyszedł z tak ciekawą i rzeczową propozycją, choćby szkoleń dla pracowników z zakresu bezpieczeństwa w sieci i odpowiedzialnego używania narzędzi AI. Odmowa polubownego zamknięcia sporu przez pozwaną spółkę jest moim zdaniem kosztownym błędem - komentuje mecenas Martyna Majewska z Radcaprawnytoronto.ca. Zamieszkała w Kanadzie prawniczka Mikrofoniki nie wzięła udziału w rozprawie jako trzecia w zespole, ponieważ Sąd nie wyraził zgody na tryb hybrydowy.
Natomiast w pełni zaangażowani są mec. Wiktoria Stasiewicz i mec. Tomasz Ejtminowicz z Kancelarii Meritum, którzy odpowiadali na pytania dziennikarzy. - Nie ma nic za darmo: tak, jak samochód pozostawiony na ulicy na silniku nie upoważnia nikogo, żeby wsiadł i odjechał. Tu mamy do czynienia dokładnie z taką sytuacją. Ktoś przywłaszczył cudzą tożsamość i ona jest jasno identyfikowalna. Głos pana Łukomskiego znają wszystkie dzieci - odniósł się do słów prezesa JFC Polska mecenas Tomasz Ejtminowicz:
Znamy termin kolejnej rozprawy
Została wyznaczona na 10 kwietnia o godzinie 12:30 i jest przewidziana na dwie godziny. Tym razem odbędzie się w pełni zdalnie, jednak proces pozostaje jawny i media będą mogły uczestniczyć jako publiczność. Link zostanie udostępniony dziennikarzom i gdy go poznamy, nie omieszkamy się podzielić!
Czy można zachować optymizm?
Wszystko wskazuje na to, że Sąd podchodzi do sprawy z pełną powagą. A czy wyrok, tak istotny dla środowiska lektorskiego - i szeroko rozumianej branży kreatywnej - zapadnie już w kwietniu? Bądźmy dobrej myśli!
Brak komentarzy