Ryźlak twierdzi, że to nowy gatunek: obyczaj erotyczny
- mówi ze śmiechem Marcin Popczyński i wyjaśnia: - Tak, są tam sceny „dla dorosłych”. Ale to nie jest książka o seksie. To jest książka o zauroczeniu. Miłości wydawałoby się niemożliwej, a jednak zrealizowanej. Ania Kotlonek, której zdanie bardzo sobie cenimy, po przeczytaniu powiedziała, że to na swój sposób współczesna wersja Romea i Julii. Dziękujemy. Jakby nie patrzeć, to porównanie do Szekspira!
Nie tylko mikrofon
Anka Ryźlak i Marcin Popczyński specjalizują się w czytaniu audiobooków, a ich mocną pozycję na rynku potwierdzają nominacje i nagrody w plebiscytach.
Jednak "Nie cudzołóż" dla żadnego z nich nie jest debiutem literackim. Anka jest redaktorką, copywriterką, korektorką i spędziła piętnaście lat za biurkiem wydawnictwa. Jest także autorką edukacyjnych magazynów dla najmłodszych oraz serii opowieści "Ale kosmos!" i "Ale balon!" dla dzieci w wieku szkolnym.
Marcin pracę piórem rozpoczął już w liceum, publikując na łamach "Głosu Ziemi Oświęcimskiej". W 2023 roku napisał oraz nagrał własną powieść political fiction "Wniebowzięcie".
Anka Ryźlak podczas Ogólnopolskiego Spotkania Lektorów (fot. C. Żukowski)
Jak do tego doszło? Wiemy.
- Na jednym z cyklicznych spotkań towarzyskich zwanych audio piwem, (nazwanych tak przez ich inicjatorkę – Ewę Kamińską), w Café Kulturalnej (PKiN), rozmawialiśmy z Anką o pomyśle na wspólny podcast (temat wracał trochę jak bumerang). Następnego dnia dostałem wiadomość: „Zanim dogadamy się co do podcastu, napiszmy książkę. O ile między nami zagra”. Odpisałem bez namysłu, że podejmuję rękawicę. Jeszcze tego samego dnia zaczęliśmy przerzucać się wiadomościami o bohaterach i poczyniliśmy pierwsze ustalenia – tło wydarzeń, charakter postaci, ogólny zarys historii.
Napisaliśmy pierwszą scenę, a potem wróciliśmy do Kulturalnej na, dwuosobowe tym razem, audio piwo, żeby stworzyć bardziej szczegółowy plan. Pamiętam z tego spotkania stolik pokryty karteczkami samoprzylepnymi, na których zapisywaliśmy pomysły na sceny i żonglowaliśmy ich kolejnością.
Od tego momentu szło naprawdę sprawnie, głównie Ryźlak nadawała tempo, ciężko było za nią nadążyć, myślę że to widać w charakterach książkowych postaci. Musieliśmy dostać naprawdę niezłego szwungu, bo przecież pisaliśmy to jakby „obok”, cały czas aktywni zawodowo i rodzinnie. Nie braliśmy urlopu… Wymienialiśmy się tekstem przez kilka miesięcy i chyba we wrześniu „Nie cudzołóż” otrzymało epilog - wspomina Marcin.
Marcin Popczyński podczas Ogólnopolskiego Spotkania Lektorów (fot. C. Żukowski)
Anka i Marcin prowadzili narrację naprzemiennie. - To daje dodatkową frajdę, bo opisuje się wtedy te same wydarzenia z perspektywy dwojga ludzi. Z zupełnie odmiennej perspektywy. Do tego każde z bohaterów, tak jak w życiu, zapamiętuje pewne wydarzenia inaczej - wyjaśniają.
Potem zrobiło się... miętowo: - Z wydawców, którzy odpowiedzieli nam pozytywnie po zapoznaniu się z tekstem, poczuliśmy ewidentną miętę do Mięty. A miętę do naszej książki poczuła Magda Danaj (Porysunki), która zgodziła się zaprojektować okładkę.
Możemy się pochwalić, że w archiwum redakcji posiadamy egzemplarz z autografami Autorów:

"Przeznaczenia po prostu nie sposób zatrzymać..."
- Seks jest częścią miłości dwójki dorosłych ludzi. Przecież nie mogliśmy i nie chcieliśmy go pominąć. Naszym celem było to, żeby seks był wynikiem tworzonej przez nas historii, a nie jej przyczyną. Jej elementem, a nie wątpliwym spoiwem. Czy się udało? Muszę przeczytać całość za rok lub dwa, żeby odpowiedzieć na to pytanie - wyznaje Marcin.
Po niedawnej premierze książka jest dostępna w księgarniach. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, byście przeczytali i ocenili sami. A jeśli wolicie głosy Autorów, to oczywiście audiobooka nagrali osobiście!
Oprac. PolscyLektorzy
Brak komentarzy