Aktualności polscylektorzy.pl
WIADOMOŚCI

W tym dziale informujemy o wszystkich zmianach w serwisie. Tu znajdziesz najświeższe wieści z rynku, fakty, plotki i donosy. Masz newsa? Organizujesz lub wygrałeś casting? Planujesz ciekawą imprezę? Robisz coś wyjątkowego? Liczymy na Waszą współpracę! Piszcie do nas!

- Czy można zachować optymizm? Czy wyrok, tak istotny dla środowiska lektorskiego - i szeroko rozumianej branży kreatywnej - zapadnie już w kwietniu? - zastanawialiśmy się w artykule z końca stycznia.

Na rozstrzygnięcie przyjdzie jeszcze poczekać. Jednak dzisiejsza rozprawa przed XII Wydziałem Własności Intelektualnej Sądu Okręgowego w Warszawie przyniosła wiele ciekawych wątków. Przypomnijmy, że wybitny lektor zarzuca spółce JFC Polska nielegalne sięgnięcie po jego głos przy użyciu sztucznej inteligencji.

"Materiał jest niedoskonały, słaby, a brzmi tak jak ja - dlatego jest obrazą mojego wizerunku"

- powiedział dziś Jarosław Łukomski o spornych reklamach, umieszczonych w internecie przez stronę pozwaną. Jej pełnomocniczka, mec. Monika Cieślak, w części poświęconej na komentarze podtrzymała stanowisko, że nie doszło do naruszenia wizerunku i dóbr osobistych lektora. 

Strona pozwana kontynuuje narrację, według której głos Łukomskiego jest owszem, rozpoznawalny, ale nie w spornych materiałach. "To głos wygenerowany syntetycznie, ale nie 1:1" - usłyszała publiczność. Dodatkowo podnosi argument, że głos znanego lektora jest publiczny i powszechnie dostępny. 

"Sytuacja dowodowa jest spektakularna"

- stwierdził Sąd, odnosząc się do niemożności powołania świadka, który jest autorem spornej reklamy. Według pełnomocniczek JFC Polska osoba tworząca materiał jest wciąż niedostępna z uwagi na stan zdrowia.

AI nie działa bez udziału człowieka

Podczas komentarzy pełnomocników, w odpowiedzi na kontrargumentację co do istoty pozwu, mec. Wiktoria Stasiewicz z Kancelarii Meritum zwróciła uwagę: - Pamiętajmy, że bezzasadną jest argumentacja, iż głos Jarosława Łukomskiego jest publiczny, a więc można go użyć.  
Dodała, że dla oceny skali krzywdy osoby, która straciła kontrolę nad swoim głosem ważne jest, jakim posłużono się narzędziem. 
- Narzędzie, którego użyto, ma ogromne znaczenie - wtórował mec. Tomasz Ejtminowicz, mówiąc o ochronie dóbr osobistych.
Strona pozwana nie jest w stanie określić, jakie narzędzie wygenerowało głos.

 

"To z całą pewnością mój głos. Zetknąłem się z sobowtórem głosowym, nie miałem żadnych wątpliwości"

- podsumował Jarosław Łukomski w trakcie przesłuchania Powoda w trybie zdalnym. A dlaczego słychać, że reklama została spreparowana przy użyciu AI? - To nie jest mój sposób i klimat czytania - wyjaśniał. 
Według lektora nieistotne jest, że sporna reklama ma tylko 30 sekund. Dlatego, że głosy są specjalnie dobierane na castingach, by pasowały do danego produktu. Mało tego; często klientom zależy na udziale konkretnego głosu, a wtedy stawka bywa wyższa.

"Jestem też reprezentantem środowisk, które mogą się czuć zagrożone używaniem AI"

- zadeklarował i podkreślił, że w lektorskim fachu liczy się umiejętność przekładania tekstu na emocje. - Z biegiem lat czuję się coraz mocniejszy na rynku - powiedział w nawiązaniu do pytania Sądu, czy dla lektora ma znaczenie to, co reklamuje. Wyjaśnił, że propozycje rozpatruje za każdym razem indywidualnie.

Sąd był zainteresowany stażem oraz dorobkiem Jarosława Łukomskiego w ogólnych liczbach. "Filmy - do 20 tysięcy, reklamy - tysiące, audiobooki - około pięćdziesięciu" - wyliczył Powód. Przypomnijmy, że jego głos słychać m.in. w kampaniach reklamowych Volkswagena czy Grupy Żywiec.

"Do widzenia w czerwcowej aurze"

Sąd zapowiadając kolejną rozprawę na 15 czerwca o godz. 11:30 - już w trybie stacjonarnym - zaznaczył, że nie wyklucza ugody między stronami oraz zakończenia sporu. Sąd nie planuje posiedzeń zdalnych i hybrydowych.

W czerwcu ma zostać przesłuchany Mirosław Majewski, prezes spółki JFC Polska. Zostanie również przedstawiona opinia biegłego sądowego z zakresu fonoskopii.

Walka Jarosława Łukomskiego o prawo do własnego głosu jeszcze trwa. Czy trzecia rozprawa będzie ostatnią? Sąd zadeklarował, że w posiedzeniu stacjonarnym będą mogli wziąć udział wszyscy, bez ograniczeń. Zatem... widzimy się 15 czerwca!

Oprac. PolscyLektorzy

 

 

 

 

Brak komentarzy

Studio Medianawigator.com

reklama

Agencja MediaNawigator.com

Powered by:

Bank głosów Mikrofonika.net

reklama