Tytuł: Halucynacje i deepfejki sztucznej inteligencji. "AI nie tworzy rzeczywistości, tylko ją naśladuje"
Autor: Mira Suchodolska (PAP) / Tomasz Wojtas
Źródło: https://www.wirtualnemedia.pl/halucynacje-i-deepfejki-sztucznej-intelige...
Data publikacji: 13.04.2026
PAP: W sieci krążyło nagranie, na którym Wołodymyr Zełeński "nokautuje" Donalda Trumpa. Miliony ludzi to udostępniały jako prawdziwe. Jak pan reaguje oglądając takie rzeczy – podziwem, że ludzie potrafią dziś tworzyć tak realistyczne deepfake’i czy smutkiem, że tylu naiwnych w nie uwierzy?
Dr inż. Tomasz Wesołowski*: Ja się staram tego w ogóle nie oglądać. Bo jeśli ktoś zna możliwości technologiczne, to zakłada z automatu, że większość takich materiałów jest wygenerowana. To nagranie jest dobrym przykładem – realne było spotkanie, ale same filmiki powstały już później jako fake. I ludzie to łykają bez zastanowienia. Problem polega na tym, że jeśli jest to czysta rozrywka – okej. Ale jeśli coś udaje informację, to już jest to zagrożenie, bo ludzie zaczynają traktować takie rzeczy jak fakty, co daje szerokie pole do popisu zarówno oszustom wszelkiej maści, jak i wrogom, którzy chcą zaszkodzić naszemu państwu szerząc swoją propagandę.
PAP: Dlaczego tak łatwo się na to nabieramy?
T.W.: Bo działamy emocjami, nie rozumem. Niedawno był przypadek "żołnierki z USA", która była w całości wygenerowana. Zdjęcia, spotkania z oficjelami, później profile erotyczne – a postać ta miała bardzo atrakcyjne, kobiece kształty. Ludzie, powiedzmy wprost – mężczyźni - to oglądali, komentowali, płacili. Dopiero po czasie ktoś się zorientował, że to wszystko jest sztuczne, bo ta pani raz występowała jako pułkownik, innym razem jako jednogwiazdkowy generał – twórca nie dopilnował szczegółów. I teraz pytanie: ile pieniędzy ktoś na tym zarobił?
PAP: Kiedy rozum śpi…
T.W.: Otóż to. To jest dokładnie ten sam mechanizm co clickbait. Nagłówek krzyczy coś absurdalnego, klikamy, reklamy się wyświetlają, ktoś zarabia. Nikt nie myśli o prawdzie czy etyce.
PAP: Jak bardzo trzeba być zaawansowanym, żeby tworzyć takie materiały? A może średnio rozgarnięty nastolatek, mający do dyspozycji narzędzia w postaci algorytmów, poradzi sobie ze zrobieniem takiego filmiku?
T.W.: Jeszcze kilka lat temu trzeba było mieć wiedzę i narzędzia. Teraz wystarczy opisać, co chcemy uzyskać. System zrobi resztę. Każdy, kto umie obsłużyć telefon albo komputer, jest w stanie to zrobić. Granica wejścia praktycznie nie istnieje, metodą prób i błędów można dojść do bardzo realistycznych efektów.
PAP: Jak się bronić przed deepfakeami, normalny człowiek ma kłopot w ocenie, co jest prawdą, a co kłamstwem?
T.W.: Zdrowym rozsądkiem. Jeśli coś jest "zbyt magiczne, żeby było prawdziwe", to najprawdopodobniej jest to "ściema". Ale my żyjemy szybko – scrollujemy, przeglądamy, nie analizujemy. [...]
PAP: Sztuczna inteligencja zwiększyła zagrożenie, że wpadniemy na jakąś "informacyjną minę"? Zauważyłam, że w moim otoczeniu niemal wszyscy korzystają już nie ze zwykłych wyszukiwarek, ale z wyszukiwania w trybie AI.
T.W.: Tak, bo AI zawsze odpowie. Nawet jeśli nie ma racji. Ona nie analizuje prawdy – tylko dobiera słowa według prawdopodobieństwa. Dlatego powstają tzw. halucynacje, które potrafią być bardzo przekonujące. [...]
PAP: Czy są zawody, których AI nie zastąpi? Dziś ludzie się boją, że albo stracą pracę, albo że jej nie dostaną.
T.W.: Tak, zawody związane z rzemiosłem. Np. hydraulik, elektryk – w ich fachu trzeba improwizować, reagować na nieprzewidywalne sytuacje, mieć doświadczenie i intuicję. AI działa na schematach. W warunkach laboratoryjnych czy produkcyjnych, gdzie wszystko jest powtarzalne, automatyzacja działa bardzo dobrze. Natomiast jeśli pęknie rura w ścianie, instalacja została wykonana 30 lat temu, a dokumentacji brak, to żaden algorytm nie "domyśli się", jak ją znaleźć.
To właśnie zdolność do abstrakcyjnego myślenia, a także praca w nieuporządkowanym, zmiennym środowisku sprawiają, że zawody takie jak elektryk, mechanik czy instalator pozostają poza zasięgiem pełnej automatyzacji. Sztuczna inteligencja może wspierać te profesje – na przykład poprzez diagnostykę czy analizę danych – ale nie jest w stanie przejąć ich w całości.
PAP: Parę osób odetchnie z ulgą… Wyobraża pan sobie scenariusz, w którym AI wymyka się spod kontroli i zaczyna działać przeciwko ludziom?
T.W.: Przede wszystkim trzeba odrzucić ten popularny, filmowy sposób myślenia o "buncie maszyn", bo on niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Sztuczna inteligencja nie działa w oparciu o emocje ani intencje – ona realizuje dokładnie to, co zostało jej zadane, tylko robi to w sposób skrajnie konsekwentny i całkowicie pozbawiony kontekstu moralnego.
Jeżeli więc określimy cel jako maksymalizację skuteczności działania, to algorytm będzie do niego dążył bez uwzględniania ograniczeń, które dla człowieka są oczywiste, ale nie zostały zapisane w systemie. [...]
PAP: Czyli realne zagrożenie wygląda inaczej niż w filmach science fiction?
T.W.: Zdecydowanie tak. Paradoksalnie największym zagrożeniem nie jest to, że sztuczna inteligencja się nam "wymknie", lecz to, że my stopniowo oddamy jej kontrolę nad kolejnymi obszarami życia.
Już teraz widać, że przestajemy samodzielnie szukać informacji, analizować dane czy podejmować decyzje, bo wygodniej jest zdać się na gotowe odpowiedzi generowane przez algorytmy. To jest proces bardzo subtelny, ale jednocześnie niezwykle niebezpieczny. [...]
PAP: Gdzie więc tkwi problem?
T.W.: Technologia sama w sobie nie stanowi zagrożenia. Zagrożeniem jest to, w jaki sposób ją wykorzystujemy i jak bardzo jesteśmy skłonni z niej bezrefleksyjnie korzystać. Prawdziwe pytanie nie brzmi więc "czy AI przejmie nad nami kontrolę", lecz "czy my sami oddamy kontrolę AI dla naszej wygody".
Przecież już teraz nie pamiętamy numerów telefonów do swoich bliskich, a o ich urodzinach nie pamiętalibyśmy, gdyby nie podpowiedzi na FB. Uważam, że to już jest uzależnienie. Największe zagrożenie to nie AI, tylko to, że przestajemy być samodzielni.
* dr inż. Tomasz Wesołowski – informatyk, badacz z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, specjalizujący się w systemach biometrycznych, sztucznej inteligencji, analizie danych i przetwarzaniu obrazów. Zajmuje się zastosowaniami AI w praktyce oraz edukacją studentów.
Więcej refleksji związanych z rozwojem technologii znajdziecie w całym artykule na Wirtualnemedia.pl.
Brak komentarzy