Permanentny przegląd prasy, portali internetowych, społecznościowych, radia i telewizji. Zbieramy wszelkie publikacje na temat lektorów i ich pracy. Efekt naszych poszukiwań znajdziesz w tym dziale. Jeśli masz coś czego tu nie ma, podziel się linkiem! Koniecznie daj nam znać!
Sztuczne prezenterki nie potrzebują snu i podwyżki
Ciekawy przekrój cyfrowej rewolucji w mediach, perspektyw rozwoju AI oraz związanych z tym aspektów prawnych zawiera publikacja na Wirtualnemedia.pl. - W Polsce toczy się już pierwszy precedensowy proces sądowy, w którym reklamodawca wykorzystał w swoim materiale głos łudząco podobny do głosu znanego lektora - przypomina dziennikarka portalu.
Czy cyfrowa rewolucja w mediach to tylko niewinna technologiczna ciekawostka, czy może początek końca tradycyjnego dziennikarstwa?
Olśniewająca wokalistka o scenicznym magnetyzmie staje w blasku rampy. Śpiewa ostro, ironicznie. Jej głos brzmi jak z przedwojennej rewii – czysty, pełen kunsztu, głęboko zakorzeniony w tradycji międzywojennego kabaretu. [...] To Inka Ink, czyli wirtualna artystka stworzona przez sztuczną inteligencję, która właśnie przekroczyła próg miliona wyświetleń w serwisie YouTube. Choć formalnie nie istnieje, jej publiczność domaga się kolejnych utworów, reaguje na jej humor i komentuje klipy z takim zaangażowaniem, jakby po drugiej stronie ekranu stała żywa, fascynująca kobieta z krwi i kości.
Jak powstała wirtualna artystka?
Projekt Inka Ink ruszył w 2025 roku. Jego twórca, Maciej Pichlak, szef agencji marketingowej i doświadczony autor piosenek zrzeszony w ZAiKS-ie – postawił przed sobą trudne pytanie: czy da się zbudować kompletną artystkę, jej repertuar, unikalny język wizualny, mitologię szybciej, odważniej i bliżej realnego procesu twórczego, używając AI jako realnego narzędzia produkcji?
Jak twierdzi, projekt napędzała nie fascynacja technologią, ale gniew. Iskrą stała się decyzja dużej firmy, która nakazała pracownikom powrót do biur, mimo wcześniejszych obietnic pracy zdalnej. Zamiast publicystycznego manifestu Pichlak postawił na satyrę. Tak powstał "Marcel Kustosz" – pierwszy utwór Inki, celnie uderzający w korporacyjną władzę. [...]
To już trwa?
Sukces Inki pokazuje, że odbiorcy potrafią zaakceptować cyfrową postać, jeśli ta dostarcza emocji i rozrywki. Ale informacja rządzi się innymi prawami. W przypadku dziennikarstwa stawką nie jest tylko wrażenie czy artystyczna iluzja, lecz zaufanie.
Pytanie nie brzmi już, czy sztuczna inteligencja potrafi stworzyć przekonującą postać. Pytanie brzmi: czy odbiorcy uwierzą postaci stworzonej przez algorytm, gdy ta zacznie mówić o faktach, polityce i wydarzeniach, które wpływają na ich życie?
Emilia, Jakub i Alex – bo tak nazwano cyfrowe postacie – nie tylko prowadzili codzienne pasma programowe, ale stali się też autorami jednego z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń medialnych tamtego roku. Wyemitowano wówczas fikcyjny, stworzony w całości przez algorytmy, wywiad z nieżyjącą noblistką, Wisławą Szymborską. Projekt ten, choć przez władze stacji nazywany jedynie "eksperymentem badawczym", wywołał opór społeczny oraz środowiskowy. I ostatecznie został zakończony pod naciskiem fali krytyki.
Nie był to jednak pierwszy kontakt polskiego radia z cyfrowymi prowadzącymi. Wcześniej śląskie Radio Piekary eksperymentowało z wirtualną prezenterką Basią, która prowadziła wybrane audycje. A białostockie Radio Akadera testowało cyfrowego prowadzącego o imieniu Krzemek. [...]
AI zastąpi dziennikarzy?
Głos, obraz i sposób prowadzenia programu można dziś wygenerować. Problemem pozostaje coś znacznie trudniejszego do odtworzenia: ludzka nieprzewidywalność. [...] Dla prowadzącego audycję na żywo najważniejsza bywa właśnie możliwość odejścia od scenariusza. To moment, w którym wydarza się coś niespodziewanego: rozmówca zmienia ton, pojawia się nowy temat, słuchacz dzwoni z nieoczekiwaną historią. Takich sytuacji nie da się zaprogramować. [...]
Prawne pułapki sztucznej tożsamości
O ile w sferze rozrywki artystyczne halucynacje i kreowanie alternatywnej rzeczywistości stanowią o sile projektu, o tyle w dziennikarstwie informacyjnym fałsz rodzi katastrofalne skutki prawne. A polskie i europejskie prawo zaczyna patrzeć na twórców cyfrowych awatarów z coraz większą surowością.
Gdy syntetyczny prezenter wchodzi na antenę, granica między innowacją a naruszeniem prawa staje się niezwykle cienka. Kto odpowie przed sądem, jeśli wygenerowany przez redakcję awatar poda fałszywą informację, która zniszczy czyjąś reputację lub wywoła panikę na rynkach finansowych? Adwokat Krzysztof Czyżewski z Czyżewscy Kancelaria Adwokacka rozwiewa złudzenia tych, którzy w technologii szukają tarczy chroniącej przed odpowiedzialnością karną i cywilną.
[...] Poważnym problemem etycznym i prawnym staje się także proces trenowania modeli językowych i głosowych. Aby stworzyć idealny, głęboki głos wirtualnego publicysty, algorytmy muszą najpierw "odsłuchać" tysiące godzin nagrań realnych lektorów i radiowców. W Polsce toczy się już pierwszy precedensowy proces sądowy, w którym reklamodawca wykorzystał w swoim materiale głos łudząco podobny do głosu znanego lektora.
Choć ludzki głos i wizerunek są bezwzględnie chronione jako dobra osobiste, sądy będą musiały zmierzyć się z trudną oceną sytuacji, w których głos jest jedynie podobny, a twórcy wypierają się celowego naśladownictwa. Mecenas Czyżewski przewiduje jednak, że wymiar sprawiedliwości będzie patrzył wyjątkowo surowo na tych, którzy wprost zlecili maszynie skopiowanie maniery konkretnej osoby.
Koniec samowoli technologicznej przynosi również europejski Akt o Sztucznej Inteligencji (AI Act), który wprowadza restrykcyjne obowiązki w obszarze przejrzystości. [...]
Polecamy cały artykuł na portalu Wirtualnemedia.pl.
Brak komentarzy