Permanentny przegląd prasy, portali internetowych, społecznościowych, radia i telewizji. Zbieramy wszelkie publikacje na temat lektorów i ich pracy. Efekt naszych poszukiwań znajdziesz w tym dziale. Jeśli masz coś czego tu nie ma, podziel się linkiem! Koniecznie daj nam znać!
Posłuchajcie niezwykłej, historycznej relacji sprawozdawcy, który w 1954 roku opisywał z pokładu samolotu całkowite zaćmienie słońca. - Głos wysłannika Polskiego Radia drży nie tylko z braku tlenu, ale i - jak się wydaje - z przejęcia - zauważa PolskieRadio24.pl.
Całkowite zaćmienie Słońca z 1954 roku było widoczne w Polsce najlepiej w rejonie Suwałk i Sejn, przez który przebiegał pas całkowitego cienia Księżyca.
Zjawisko badała ekspedycja astronomów Uniwersytetu Warszawskiego, obserwująca koronę słoneczną i cień Księżyca zarówno z ziemi, jak i ze specjalnie wynajętego samolotu.
Niezwykłą relację z pokładu prowadził wysłannik Polskiego Radia, opisując zapadającą ciemność, perły Baily’ego i ogromny cień pędzący w stronę samolotu.
- Halo, halo, tu sprawozdawca Polskiego Radia. Znajduję się w tej chwili na pokładzie samolotu ekspedycji naukowej obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Jesteśmy nad Suwałkami, przed chwilą przekroczyliśmy wysokość 5000 metrów. Za 6 minut nastąpi całkowite zaćmienie - rozpoczynał swoją relację dziennikarz, przekrzykując warkot silnika. [...]
"Grozę widać nawet na twarzach astronomów"
- Doktor Konrad Rudnicki, kierownik ekipy astronomów, każe mi spojrzeć za siebie, w tył samolotu. To, co pod nami, było sine i ciemnoszare, teraz jest obok nas i stało się smoliście granatowe. Cień Księżyca pędzi prosto na nas z szybkością 800 m/s. Wrażenie jest tak silne, że grozę widać nawet na twarzach astronomów. Jakaś granitowa chmura czerni pędzi na nasz samolot i w tej chwili całkowicie go ogarnia. Robi się ciemno - przekazywał dziennikarz z drżeniem w głosie.
[...] - W pierwszej chwili nic nie widzę, znajdujemy się w 150-kilometrowym pasie cienia. Czarno-granatowy cień rozciąga się przed nami na kilkadziesiąt kilometrów w stronę Szwecji i Norwegii. Za cieniem niebo. Najpierw seledynowe, teraz stało się u góry czarne, a tuż nad widnokręgiem, a z tej wysokości widać widnokrąg na ponad 250 km, około niebo mieni się największym bogactwem kolorów. Rozlewa się słaba różowo-czerwona łuna, ale nie jest ona jednostajna. Przecinają ją pasy ciemnej czerwieni, brązu, seledynów i zieleni. Mieni się to takim pięknem, że nie można oderwać oczarowanych oczu. Ale zaćmienie trwa przecież niecałe 2 minuty - opisywał gorączkowo korespondent.
[...] Głos wysłannika Polskiego Radia drży nie tylko z braku tlenu, ale i - jak się wydaje - z przejęcia. Wydarzenie, które miało miejsce w 1954 roku, było epokowe. W dotychczasowych dziejach Polski zjawisko można było obserwować zaledwie 17 razy. Na kolejne całkowite zaćmienie Słońca widoczne w Polsce przyjdzie nam bowiem czekać aż do 2135 roku.
Więcej o ekspedycji przeczytacie w całym artykule na PolskieRadio24.pl.
Brak komentarzy