Tradycyjnie, przypominamy o użytkowym
charakterze tego testu. Sprawdzamy jak STC 2 sprawuje się w
nagraniach do reklam, filmów i prezentacji multimedialnych.
Dla tych, dla których marka Sontronics to kompletna egzotyka,
zapraszamy do naszego poprzedniego testu, w którym męczyliśmy
model Helios tej samej firmy.

Opakowanie.
Podobnie jak inne produkty tej firmy,
STC 2 dostajemy w zgrabnej metalowej skrzyneczce, wykonanej z dużą
starannością i dbałością o szczegóły. Jednak w tym
modelu skrzynka ma dużo mniejsze rozmiary, bo nie musi mieścić
zasilacza, jak w przypadku modeli lampowych. W zestawie znajdziemy:
- Zgrabny koszyk, nie wyróżniający
się niczym zaskakującym, ale dość stabilny i zaopatrzony w dwie
zapasowe gumki nośne. Miły gest, który jak widać ma szanse
zadomowić się w branży na dobre.
- Sam mikrofon, dość duży,
wykonany przyzwoicie, ale bez znaków szczególnych.
Podłączamy.
Tutaj już nie ma absolutnie z czym
kombinować, wiadomo, podłączamy i gramy. Nagrania realizowane
tradycyjnie w studio Mikrofoniki, przy użyciu tych samych głosów
(Julita Lachowska, Joanna
Lewandowska - Wołoszyn, Marcin Kieca
i Tomek Bartos) prezentujemy poniżej:
Nagranie
wokal męski Marcin
Nagranie
wokal męski Tomek
Nagranie
wokal żeński Julita
Nagranie
wokal żeński Aśka
Nasza opinia:
W poprzednim teście chwaliliśmy
Heliosa za dobrą kalibrację barwy. Tym razem jednak można odnieść
wrażenie, że Sontronics lekko przesadził. Podbicie częstotliwości
głosu wykasowało z pasma cały dół. Oczywiście ma to swoje
uzasadnienie, konstruktorzy chcieli uwypuklić jak najbardziej
użyteczne przy nagrywaniu głosu pasma i ten efekt osiągnęli bez
dwóch zdań. Głos jest wyraźny, soczysty, czysty. Ale
jednocześnie wzrosła wrażliwość na sybilanty, a braki w dolnym
zakresie spowodowały, że wokale tracą indywidualne brzmienie.
Najbardziej naszym zdaniem na tej operacji zyskał głos Julity, co
może wynikać z jej specyficznego sposobu mówienia. Jednak
już w przypadku innych lektorów mikrofon wyraźniej traci w
porównaniu do innych produktów. Ale nie krytykujmy
bezrefleksyjnie. Zastrzec wyraźnie trzeba, że mówimy tu o
najniższej cenowej półce. Za 700,00 złotych nie kupimy
zawodowego mikrofonu, to trzeba sobie jasno powiedzieć, a STC 2 jest
tylko tego dowodem. Dodatkowo akurat profil „pod wokal” w
reklamach może się sprawdzić jak nigdzie indziej, a my przecież
testujemy sprzęt właśnie w oparciu o to kryterium.
Podsumowanie:
Jeśli zarabiasz głosem, chyba nie
warto trzymać się kurczowo za kieszeń. To nie jest mikrofon dla
Ciebie i nie szukaj na tej półce cenowej sprzętu do studia.
STC 2 to propozycja dla początkujących lektorów i
wokalistów, którzy mają mocno ograniczone środki, a
duże chęci. Akurat do reklam i multimediów ten majk może
być dla nich najbardziej użyteczny, wydaje się, że dokładnie po
to został zbudowany. Nie można mu odmówić pewnych zalet,
ale też warto sobie zdawać sprawę z wad. Ciężko oceniać sprzęt
z tego poziomu cenowego, bo porównywanie go z droższym
ekwipunkiem jest niesprawiedliwe i krzywdzące, ale jasno trzeba
stwierdzić – to absolutnie sprzęt dla początkujących.
Producent
-
Sontronics
www.sontronics.com
Dystrybutor
– Audio Factory
www.audiofactory.pl