Niech IPN zajmie się lektorami telewizyjnymi.


Autor artykułu najbardziej liczy na Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Mocne.
slysky2009-09-28 1
Cytat: "7. Lektor to powód do wstydu przed cudzoziemcami, bo nie wiem jak to jest,
ale pytanie typu "czy to prawda, że w Polsce w filmach mężczyzna czyta wszystkie
role" potrafiłem usłyszeć od ludzi, którym się Donald Tusk myli z Donaldem
Duckiem."

W takim razie gratuluję intelYgentnYch rozmówców
drogiemu autorowi tekstu :)
Zizii2009-08-20 1
Nawet trafiło na Wykop.pl i tam też komentowałem... To jest chore, tak jak żądania
zburzenia PKiN. Są rzeczy, które stanowią o naszym narodzie. Koleś nie zdaje sobie
sprawy, że rynek jest jaki jest i jeśli lektorzy przestaną być popularni, to znikną.
Ale boli go jednak, że to już się nie stało. Owszem, u nas nie Norwegia, gdzie
wszystkie filmy są w oryginale puszczane a dzieci się w ten sposób angielskiego uczą.


Tyle że w Polsce wielu ludzi nie ma ochoty się zmuszać do nauki języka
- czy to angielskiego czy innego. Wolą posłuchać lektora i jeśli film był denny, to
szybko o nim zapomnieć.
Autor sam pewnie chce na czymś zarabiać, a wytyka innym
ich walkę o tantiemy. Chyba nie ma na kogo szczekać, a Naród Polski uważa za tępych
nieudaczników. Bo przecież TO PRZEZ LEKTORÓW [i tylko przez nich! - sic!] ludzie się
języków nie uczą... Dla chcącego nic trudnego drogi panie! Kto chce, zacznie
przyswajać. A pozostałym nawet brak lektora nie pomoże! Ech... Mierzi mnie takie
obszczekiwanie byleby artykuł poruszył masy...
polscylektorzy2009-08-19 1
Chciałem to zrobić wcześniej, ale jakoś nie było gdzie i czasu. Znalazłem ten
artykuł jakiś czas temu. I co w nim czytam? Tytuł zapowiadał dyrdymały sprzed
kilkunastu miesięcy o lojalkach i innych wstydliwych rzeczach, które zrobił pan X, czy
pan Y. Boże! - pomyślałem, znowu jakiś "wspaniały dziennikarz", który
podzieli się z Narodem i wyfroteruje, grzeszną jednak postać. Okazało się jednak, że
wspomniany dziennikarz po prostu nie lubi, przepraszam - nienawidzi lektorów. Bo przez
nich nie zna głosu Toma Hanksa i nie nauczył się języka angielskiego. No i dzięki
jego artykułowi poznajemy 7 nowych znaczeń pojęcia lektor. Nieźle, z taką fantazją
(oryginalną) zapraszamy na lipcowy Kabareton, chociaż ludzie się pośmieją. W tym
wszystkim, ten dziennikarz, muszący chyba wyrobić normę pisania, zapomniał o jednym,
ale chyba najważniejszym. O prawie wyboru, no może nie 20 lat temu, ale teraz tak. To po
co tak ostro? Czy to jest prawda? Ja rozumiem wolność słowa, ale żeby tak ich
nienawidzić i straszyć Komisją Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Są
ludzie i wiadomo kto jeszcze!!!
tomekb2009-08-18 2
To są jaja. Facet wsadza kij w mrowisko, licząc na poklask tłumu. Dla mnie to
kompletnie niepoważne rozumowanie. Szkoda czasu na polemikę.
Aby komentować musisz się zalogować!