Publikacje o lektorach
ARTYKUŁY, AUDYCJE, FILMY

Permanentny przegląd prasy, portali internetowych, społecznościowych, radia i telewizji. Zbieramy wszelkie publikacje na temat lektorów i ich pracy. Efekt naszych poszukiwań znajdziesz w tym dziale. Jeśli masz coś czego tu nie ma, podziel się linkiem! Koniecznie daj nam znać!

Tytuł: Knapik i Czubówna o swojej pracy i ksywach. Dla nich bilety wyprzedały się w minutę
Autor: Magdalena Drozdek
Źródło: https://film.wp.pl/knapik-i-czubowna-o-swojej-pracy-i-ksywach-dla-nich-b...
Data publikacji: 08.08.2019

Minuta. 60 sekund. A właściwie może i mniej? Bilety na specjalny pokaz "Pulp fiction" rozeszły się tak szybko, że w internecie dało się słyszeć smutne zawodzenie fanów. A to dlatego, że kultowy film Tarantino na żywo mieli przeczytać Krystyna Czubówna i Tomasz Knapik. Zanim to się stało, opowiedzieli o swoich przygodach w zawodzie lektora.

- Opowiem wam taką anegdotę. Kiedyś mój syn opowiadał o jakimś Zyziu. Pytam, kto to jest. Odpowiedział, że tak wołają na ojca ich kolegi. Chciałem wiedzieć, jak wołają na mnie - wspominał Tomasz Knapik na spotkaniu podczas trwającego w Gdańsku Octopus Film Festiwal.

- Na początku syn zaprzeczał, że w ogóle mam jakąś ksywę. Wzięty na tortury zeznał, że mam ksywę Ramirez. Dlaczego tak? I syn powiedział: ach, bo kiedyś wieczorem wychodziliśmy z kolegami z mojego pokoju po cichutku, bo tata nagrywał film. I nagle było słychać z gabinetu twój głos "Ramirez, ku...wa, to były moje konie!" - powiedział, mocno akcentując przekleństwo.

Trzy legendy

Knapik i Czubówna to legendy jeśli chodzi o lektorów w Polsce. Ich głosy zna każdy, bo i każdy przyznajmniej raz w życiu oglądał jakiś film czytany przez jednego z nich. Podczas Octopus Film Festival mieli okazję po raz pierwszy przeczytać razem dialogi do "Pulp Fiction" Quentina Tarantino.
To niesamowita sprawa. Bilety na seanse rozeszły się tak szybko jak kosztowne obozy treningowe u Lewandowskiej. W 60 sekund sprzedano kilkadziesiąt biletów na seans z trzema legendami - Knapikiem, Czubówną i Tarantino. Dostali przed seansem długie owacje!

Zanim jednak klub B90 zapełnił się fanami kultowego filmu, Knapik i Czubówna w mniejszym gronie fanów opowiedzieli o swojej pracy.

- To zupełnie nie jest nowe doświadczenie, prawda Tomeczku? Mieliśmy już okazję razem czytać - przyznała Czubówna.

- Żeby nie być gołosłownym, to opowiem. Był taki program radziecki o Kaszpirowskim. Czytaliśmy to we dwoje. Ja teksty Kaszpirowskiego, a Krystyna całą resztę. Cała Polska to oglądała, bo było to modne. Zdarzały się też inne rzeczy. Krystyna lubi różne pszczółki i robaczki... - powiedział Knapik.

Zawodowy związek Czubówny ze światową fauną i florą to znany wszystkim temat. Czubówna to już niemal głos natury, bo trudno sobie wyobrazić, by ktoś inny czytał filmy przyrodnicze w tym kraju. A przypomnijmy, że Czubówna czytała nie tak dawno dla Netfliksa hitową serię "Nasza planeta".

Głos Tomasza Knapika najczęściej kojarzy się za to z filmami z lat 70. Słowem, z oldschoolem i kasetami VHS. Jak mówi o swojej pracy dziś?

- Są rzeczy, których nie lubię czytać. Ostatnio często proponują mi teksty o gotowaniu. Jak widzę żałosne próby celebrytów, którzy nie potrafią ugotować jajka, to taka praca mi trochę przeszkadza. Staram się nie przyjmować takich zleceń - żartuje.
- Bardzo lubię wyzwania! Przestałem ostatnio czytać filmy fabularne, bo ile można? Teraz zrobię wyjątek. Choć muszę przyznać, że "Pulp Fiction" czytałem kilkanaście razy. To było w szalonych czasach, w których królowały kasety wideo. Za każdym razem była inna lista dialogowa, bo kto inny tłumaczył. Bardziej się klęło lub mniej. Do telewizji szła najczęściej wersja ocenzurowana. "Ja cię kręcę" to było tłumaczenie na "F..ck you" - przyznał rozbawiony.

Jaką ksywę w czasach pracy w radiu miała Krystyna Czubówna? Dlaczego jej zdaniem kobiety nie czytają filmów fabularnych? Dowiecie się czytając całość artykułu opublikowanego przez WP Film.

 

 

 

 

 

Brak komentarzy

Zawodowcy do wynajęcia

reklama

Agencja MediaNawigator.com