uciążliwe "dodatki" podczas nagrywania głosu

#1 pon., 2019/01/28 - 14:53
matt7331
Obrazek użytkownika matt7331

witam mam 16 lat i usiłuję od dłuższego czasu nagrać głoś do mojego filmiku na youtube, przeczytałem wszystkie artykuły w internecie na ten temat i mimo to wciąż zdarzają mi się bardzo uciążliwe mlaśnięcia na słowie ale co prawda rzadziej niż wcześniej, moim celem jest nagranie głosu który nie musi brzmieć jakoś profesjonalnie ale musi być czysty głoś bez tego typu "dodatków" i muszę akcentować i nie mówić monotonnie.

ktoś kto ma doświadczenie w nagrywaniu mógłby coś polecić żebym nagrywać tak jak inni youtuberzy głos przez np. 40 min bez przerwy bez mlaskania itp. póki co wygląda to tak że nagrywam zdanie po zdaniu i itak wychodzi to fatalnie, z góry dziękuje za wszystkie porady..

fragmenty nagrania z mlaśnięciami : https://filmy.elektroda.pl/71_1548681081.mp4
stanowisko pracy : https://obrazki.elektroda.pl/8501349900_1548681284.jpg

wt., 2019/01/29 - 10:35
tomekb
Obrazek użytkownika tomekb

Jakość nagrania nie jest taka zła, zważywszy na sprzęt i stanowisko :) Aby trochę pomóc warto by wygłuszyć ścinaki gąbką, albo grubszym materiałem chociaż. Co do mlaśnięć, uwaga na słodkie i kawę przed nagraniem.

wt., 2019/01/29 - 11:26
Przemysław Strz...
Obrazek użytkownika Przemysław Strzałkowski

Ale Pan naprawdę wkłada głowę do tej szafy? I chce Pan tak wytrzymywać 40 minut? ;)

Poważnie, to - jak mówi poprzednik - chociaż trochę gąbki lub materiału. Bo inaczej i tak dźwięk obija się o ścianki. Ale najlepiej proszę dać sobie szansę i wyjść z szafy. Grając do półki w szafie też bym się blokował psychicznie i nagrywał zdanie po zdaniu :D Proszę spróbować usiąść normalnie przy biurku i po prostu zawiesić przed sobą jakiś koc, na potrzeby youtuberskie to w zupełności wystarczy. A potem mówić/nagrywać tak, jakby Pan opowiadał coś kumplowi. Bez spinki i myślenia o tym, że się NAGRYWA. Inaczej blokada gotowa.

Tak - zero kawy, słodkiego i owoców przed graniem. Jeśli zaschnie w gardle, trochę czystej wody. I ważne: nie "sklejać", nie zamykać ust między zdaniami. Bo podejrzewam, że to jest główny problem: ponowne otwieranie ust przed każdym zdaniem to gotowy "mlask". Po pewnym czasie można się tego nauczyć. Nie chodzi o szeroko otwartą gębę cały czas ;) Wystarczy nie "zlepiać" ust.