Publikacje o lektorach
ARTYKUŁY, AUDYCJE, FILMY

Permanentny przegląd prasy, portali internetowych, społecznościowych, radia i telewizji. Zbieramy wszelkie publikacje na temat lektorów i ich pracy. Efekt naszych poszukiwań znajdziesz w tym dziale. Jeśli masz coś czego tu nie ma, podziel się linkiem! Koniecznie daj nam znać!

Tytuł: Lektorzy - specyfika polskiego rynku telewizyjnego
Autor: Anna Kilian
Źrodło: http://www.audiowizualni.pl/index.php/opracowania-filmu/dubbing-i-lektor...

W Polsce traktujemy głos lektora w filmie jak coś najzwyczajniejszego na świecie. Po prostu – przyzwyczailiśmy się. Ale obcokrajowcy włączający w Polsce jakikolwiek polski kanał telewizyjnego przecierają są ogromnie zdumieni. Nie potrafią zrozumieć, jak - oglądając film - możemy tolerować głos jakiegoś mężczyzny (od razu pojawia się pytanie, dlaczego jest to niemal zawsze tylko mężczyzna), skutecznie zagłuszającego i tak wyciszaną oryginalną ścieżkę dźwiękową wypełnioną kwestiami interpretowanymi przez aktorów, muzykę i wszystkie ważne dla akcji odgłosy. Głos lektora czytającego dialogi jest dla nich czymś bardzo egzotycznym.

Z tak zwaną szeptanką, można się spotkać niemal wyłącznie w Europie Wschodniej i byłych republikach radzieckich. To najtańsza metoda na opracowanie filmu. Zamiast dubbingowania, wymagającego nakładu pracy wielu osób i przynajmniej dwóch tygodni czasu wystarczy zatrudnić jednego lektora, który upora się z materiałem w ciągu półtorej godziny (razem z tłumaczeniem zajmuje to dwa do trzech dni). Ci najbardziej dzisiaj znani to m.in. Stanisław Olejniczak, Radosław Popłonikowski, Krystyna Czubówna, Jarosław Łukomski, Jan Czernielewski, Maciej Straszewski, Marek Lelek, Tomasz Knapik, Jacek Brzostyński. Niektórzy z nich mają wykształcenie aktorskie.

Oczywiście, istnieje jeszcze możliwość wykonania napisów do filmów, ale widz rozleniwiony szeptanką – albo mający telewizor ze zbyt małą przekątną – nie da się do nich łatwo przekonać (choć byłoby to z korzyścią dla nauki języków obcych). Pojawiały się już wprawdzie nieśmiałe próby ich wprowadzenia, ale nie spotkały się z przychylnym przyjęciem. Podobnie było z lektorską narracją dwugłosową, gdy głosy męskie czytał mężczyzna a żeńskie – lektorka. Tak, jak dzieje się to w Rosji - to tak zwana translacja Gawriłowa.

W Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii w przypadku filmów fabularnych stosuje się wyłącznie dubbing. Lektor czyta komentarz jedynie do dokumentów. W czterdziestu siedmiu innych państwach można spotkać tylko napisy – m.in. w Albanii, Boliwii, Kostaryce, Danii, Hongkongu, Indiach, Japonii, Birmie, Holandii, Norwegii, Rumunii, RPA, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Wenezueli, Turcji, Serbii, Malezji, w całej Afryce Północnej i na arabskim Bliskim Wschodzie.

Zaletą szeptanki, czyli narracji jednogłosowej, jest tylko niski koszt jej realizacji. Stąd jej popularność w państwach byłego bloku wschodniego. Szeptanka wykorzystywana jest dziś – oprócz Polski – na Białorusi (translacja Gawriłowa), w Bułgarii (translacja Gawriłowa obok dubbingu), Gruzji (jedynie w przypadku seriali, fabuły wyświetlane są z napisami), na Litwie, na Łotwie, w Mongolii, w Rosji (translacja Gawriłowa wypierana powoli przez dubbing) i na Ukrainie (translacja Gawriłowa). Właścicielom stacji telewizyjnych w Polsce wygodnie jest zatrudniać lektorów i oferować widzom filmy opracowane jak najtaniej. Ale przecież nie można w nieskończoność tłumaczyć korzystania z szeptanki brakiem pieniędzy – wystarczyć rzut oka na listę państw stosujących tylko napisy. Są wśród nich uboższe nawet od nas Ukraina, Macedonia, Indonezja, czy Kuba. Niektóre państwa mają napisy jednocześnie w dwóch językach – m.in. Algieria, Maroko, Liban (arabski, francuski), Finlandia (fiński i szwedzki). Ponadto w epoce Polski Ludowej korzystano przecież z droższego dubbingu... A telewizja dziś – i ta publiczna, i ta komercyjna – jest dużo bogatsza, niż w PRL. Czy ktoś jeszcze pamięta te wspaniałe czasy bez piętnastominutowych bloków reklamowych (przypomnę, że w wielu krajach europejskich publiczna telewizja nie może ich emitować, a na kanałach komercyjnych nie mogą one przekraczać trzech minut jednorazowo)?

 

Całośc artykułu dostępna na stronach serwisu audiowizualni.pl

 

 

Brak komentarzy

Zawodowcy do wynajęcia

reklama

Agencja MediaNawigator.com