Publikacje o lektorach
ARTYKUŁY, AUDYCJE, FILMY

Permanentny przegląd prasy, portali internetowych, społecznościowych, radia i telewizji. Zbieramy wszelkie publikacje na temat lektorów i ich pracy. Efekt naszych poszukiwań znajdziesz w tym dziale. Jeśli masz coś czego tu nie ma, podziel się linkiem! Koniecznie daj nam znać!

Tytuł: Dubbing, voice-over, tłumaczenia: Jak pracuje studio nagrań dźwiękowych

Autor: Anna Kilian

Źródło: audiowizualni.pl

 

 

Nie można traktować widzów tak, jakby na niczym się nie znali i zakładać, że widz wszystko „kupi” - mówi Barbara Markiewicz. Dyrektorka i właścicielka Studio Publishing przybliża specyfikę nagrań w swojej firmie, zauważa zjawisko zagarniania przez Internet widzów telewizyjnych i piętnuje coraz większą liczbę błędów językowych pojawiających się w tłumaczeniach oraz programach antenowych.

Istniejące od dwudziestu dwóch lat Studio Publishing ma do zaoferowania kompleksową obsługę branży filmowej, telewizyjnej, reklamowej i szkoleniowej, m.in. w zakresie opracowywania i tłumaczenia filmów. Czy konkurencja na rynku jest duża? Jak radzicie sobie państwo w dobie kryzysu?
Mamy tyle samo pracy, co w lepszych gospodarczo czasach. O ile wiem, żadne studio nagrań nie upadło.

Która z oferowanych przez państwa usług jest dla studia najważniejsza, najbardziej dochodowa?
Wszystkie są jednakowo dla nas ważne. Każdy miesiąc jest inny. W jednym nagrywamy więcej dubbingu, w kolejnym wersji z lektorem, w następnym opracowujemy więcej wersji z napisami. Nie chciałabym wyróżniać żadnej z naszych usług.

Panowie Dariusz Danowski ze studia Master Film – reżyser i dialogista – oraz Bartosz Wierzbięta ze Start International – również reżyser, dialogista oraz tłumacz podkreślali w rozmowie ze mną, że Polacy dubbingu nie lubią. Zgadza się pani z tą opinią?
Trochę tak jest. Ale dobrze wykonany dubbing opiera się przede wszystkim na dobraniu odpowiedniego reżysera do konkretnego materiału. Dubbing jest finansowo mniej popularny, ponieważ jest dużo droższy od przygotowania wersji lektorskiej. Liczy się czas - nie da się nagrać dubbingu w dwa tygodnie, jeśli tylko tyle mamy do dyspozycji przed planowaną emisją filmu. Potrzeba na to półtora miesiąca, jeżeli ma on być na odpowiednim poziomie. Każdy tekst wymaga dobrej reżyserii, obsady, nagrania. Jeśli coś ma być porządnie zrobione, to trzeba temu poświęcić czas.

Dziś jest go coraz mniej. Z tego powodu dubbingu nie nagrywa się już dziś w zespole – aktorzy rejestrują swoje kwestie oddzielnie. Czy wpływa to negatywnie na jakość nagrania?
Wszystko zależy od reżysera. Może poprosić, by aktorzy stawili się razem. Najczęściej, kiedy jeden z aktorów kończy nagranie, drugi już czeka na swoją kolej. Oni zawsze mają czas. Przychodzą kwadrans, pół godziny za wcześnie. Reżyserzy nie wymagają jednak od aktorów, by nagrywali razem. Nie decydują się na to, ponieważ dobrze panują nad tekstem...

 

 

Cały artykuł można przeczytać na stronach audiowizualni.pl

 

 

Brak komentarzy

Zawodowcy do wynajęcia

reklama

Agencja MediaNawigator.com